Centrum Informacji
Turystycznej
Wisła Plac Hoffa 3, kom. 791 400 485
tel. (33) 855 34 56
- Ten rejs był dla mnie niezwykłym przeżyciem oraz możliwością do popatrzenia na świat z innej perspektywy. Miałam okazję być częścią załogi i zauważyć, że życie na statku to nieustanny ruch: od zwijania i rozwijania żagli, wciągania lin, sterowania statkiem po utrzymanie czystości i porządku a także pomoc Kukowi przy przyrządzaniu posiłków. Jestem zaskoczona tym, jak ludzki organizm potrafi się zachować w trudnych warunkach i jak łatwo się do nich przyzwyczaja oraz pomimo tych ciężkich chwil wciąż pragnie więcej przygód - tak podsumowała rejs jedna z harcerek, która po raz pierwszy zmierzyła się z wyzwaniem jakim było żeglowanie po Morzu Bałtyckim.
Wyruszyliśmy na swoją przygodę pociągiem z Katowic 22 listopada. O poranku byliśmy już w Gdyni. Przed nami był jeszcze cały dzień, więc postanowiliśmy dowiedzieć się czegoś o miejscu, do którego dotarliśmy. Odwiedziliśmy Centrum Kultury Morskiej, które mieści się w oddziale Narodowego Muzeum Morskiego oraz Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. 24 listopada nastąpiło zaokrętowanie naszej załogi na żaglowiec „Zawisza Czarny”. 184 mile morskie w 3 dni. Dla wielu z nas była to przygoda życia, której nigdy nie zapomnimy.
- Trzeba dać możność młodym ludziom poznać morze, odbywać podróże nie na leżakach wygodnych parostatków, ale w pracy, przygodach, a czasem i niebezpieczeństwach żaglowych okrętów. W twardym trudzie żeglarskim hartują się charaktery - mówił kapitan Mariusz Zaruski w swojej książce „Z harcerzami na Zawiszy Czarnym”. Druh Zaruski był pierwszym kapitanem żaglowca ZHP „Zawisza Czarny” i stał się inspiracją do powstania projektu „Liga Ambasadorów Morza - szlakiem Druha Zaruskiego” realizowanego przez Hufiec Ziemi Cieszyńskiej ZHP, dofinansowanego ze środków Muzeum Historii Polski, w ramach programu „Patriotyzm Jutra”. Projekt ten dał nam bardzo wiele. Pokazał, że aby przezwyciężyć trudy niesprzyjających warunków, musimy współpracować i dać z siebie wszystko, bo bez tego nic nie jesteśmy w stanie zdziałać.
Katarzyna Cieślar
